Stronki :)

wtorek, 16 września 2014

Rozdział 3: Kocham cię. Od zawsze.

    Budzę się z krzykiem. Jestem w swoim domu. W 12 dystrykcie. Bez Peety. Nie ma go przy mnie. I znowu powróciły koszmary. Szybko stwierdzam, że potrzebuję bliskości Peety. ubieram szlafrok i wychodzę z domu. Jest mi zimno, ale wiem, że za chwilę znajdę się w ciepłych objęciach.
    Pukam do drzwi domu Peety. Otwiera po chwili, jakby na mnie czekał. Widzę uśmiech na jego twarzy, gdy mnie widzi.
    -Cześć. Czemu nie śpisz?- pyta.
    -Nie mogę spać. Bez ciebie- to ostatnie wypowiadam szeptem.-Tęsknię.
    -Ja też- i czuję jak mnie przytula.- Choć do środka.
    Wchodzę i widzę dom zupełnie inny od mojego. wszędzie są kolory. Jest tak tu.... ciepło w porównaniu do mojego domu z szarymi ścianami.
    -Jest 3 w nocy. czemu nie śpisz?- pytam Peety.
    -Bo czekałem.....
    -Na kogo?- pytam.- Na Haymitcha?
    -Nie.... Pomyśl.
    -Nie wiem.
    -Na ciebie, mój głuptasie.
    Zaskoczyła mnie ta odpowiedź. nie spodziewałam się jej. Pamiętam jego... nie.... nasze wyznania w szpitalu. Mówił, że mnie kocha, ja też tak mówiłam. Jak ja mogłam o tym zapomnieć? Podbiegam i przytulam się do niego. On przyciska mnie mocno do siebie.
    -Koszmary wróciły- mówię.
    -Trzeba było powiedzieć- odsuwa mnie na chwilę by spojrzeć mi w oczy.
    -W szpitalu ich nie było. Bo byłeś blisko mnie.
    -To może chcesz zostać u mnie na noc?- pyta z uśmiechem.
    -Na to czekałam- także się uśmiecham.
     Peeta odsuwa się ode mnie.
    -Może jesteś głodna?
    -Tak. Jestem głodna twojego ciepła.
    -To choć na górę- odpowiada.
    Wchodzimy na górę. Wchodzimy do łazienki. Peeta zaczyna napuszczać wodę do wanny. Patrzę na niego. A on mówi:
    -Mam propozycję. Może się wykąpiesz?
    -Sądzisz, że jestem brudna?-odpowiadam śmiejąc się.
    Peeta podchodzi do mnie i przytula. Zaczyna ściągać ze mnie koszulę nocną. Nic pod nią nie mam. Ja wchodzę do wanny i widzę jak ściąga koszulę, spodnie i wchodzi za mną. Przytula mnie i zaczyna delikatnie całować po szyi. Ja go od ciebie odsuwam. Widzę zdziwienie na jego twarzy. Wtedy ja przysuwam moje usta do jego i zaczynam całować. Najpierw delikatnie, potem już bardziej nachalnie. Lecz on wychodzi z wanny i mówi:
    -Przepraszam. Miałaś się umyć.
    Nie chcę, aby wychodził. No, ale to prawda, więc szybko się myję i wycieram ręcznikiem. Zielonym ręcznikiem. Wychodzę do sypialni Peety i widzę go piżamie.
    -Teraz ja idę się wykąpać- mówi i wchodzi do łazienki.
    W tym czasie ja wchodzę pod kołdrę i czekam na niego. Wychodzi z mokrymi włosami. Podchodzę do niego i przytulam go i czuję, że jest cały zimny.
    -Myślałam, że będziesz się kąpać.
    -Bo kąpałem tylko pod zimną wodą, aby....
    -Dobrze już nie ważne.
    On bierze mnie na ręce i sadza mnie na komodzie i zaczyna całować. Najpierw delikatnie po szyi i idzie coraz wyżej, gdy dociera do ust, zaczyna mnie namiętnie całować. Czuję po chwili jego usta przy moim uchu i słyszę jak szepcze:
    -Koszmary nie będą cię już nękać. Nigdy.
    Wtedy ja nachylam się do jego ucha i mówię:
    -Kocham cię.
    -On mnie odsuwa. I pyta:
    -Od jak dawna?
    Chwilę się zastanawiam. Odpowiadam:
    -Od zawsze.
    -Jak to ,,od zawsze"?- pyta zdziwiony.
    -Od zawsze cię kochałam, ale dopiero niedawno zorientowałam się jak bardzo, jak długo i jak bardzo ciebie potrzebuję. Bez ciebie nie mogę żyć- wyznaję.
    -Takie wyznania z twoich ust są rzadkością, Katniss. Ale ja też ciebie kocham.
    Podnosi mnie i zanosi do łóżka. Okrywa kołdrą i sam się pod nią wsuwa. Przytula mnie mocno. Czuję jego ciepło i bicie jego serca. Teraz wiem jak bardzo go kocham.
    Po chwili zasypiamy.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziś trochę dłuższy, ponieważ nie będzie mnie do jutra do około 16. Pozdrawiam     wrotka
P.S. Pisać komentarze bo nie będzie postów.
    

1 komentarz: